Jedzenie owoców i zdrowe nawyki żywieniowe.

Starannie komponujemy dietę, dbamy o aktywność, przyjmujemy wzmacniające suplementy. Wspaniale! Ale niektóre działania, które uważamy za służące zdrowiu wcale takie nie są. Pytamy ekspertów jakie błędy niechcący popełniamy.

Polacy, a zawłaszcza Polki, coraz świadomiej dbają o zdrowie swoje i rodziny. Ale nie zawsze szukają informacji medycznych u lekarzy, tylko w poradnikach i w internecie. Nie zawsze więc trafiają na zweryfikowane i godne zaufania porady. Czytając Vitę macie pewność, że wiedza, którą przekazujemy jest sprawdzona przez najlepszych specjalistów. To oni zwrócili nam uwagę, że niektóre zwyczaje, powszechnie uważane za za zdrowe, wcale takie nie są! Oto siedem najczęściej spotykanych tylko pozornie zdrowych nawyków. Sprawdź, czy któreś dotyczą ciebie.

1

Przyjmujesz suplementy z wapniem Dbasz o to, by mieć mocne kości, więc bierzesz supelementy z tym pierwiastkiem. Ale czy sprawdzasz jakiego rodzaju to preparat? Neurolog i terapeuta manualny Andrzej Skórka ostrzega: – Przyjmowanie prostych soli wapnia, takich jak cytrynian czy węglan powoduje gwałtowny wzrost stężenia tego pierwiastka we krwi. Organizm traktuje takie zjawisko jako potencjalne źródło zaburzeń pracy serca, więc stara się pozbyć nadmiaru wapnia, kierując go do nerek. Efekt: kamica nerkowa.

W Medical Tribune opublikowano badania potwierdzające, że suplementacja tego typu prowadzi do podwyższenia ryzyka wystąpienia także kamicy żółciowej. Najlepiej więc wybierać maksymalnie złożone sole tego pierwiastka, które wchłaniają się bardzo wolno np. białczany wapnia. Występują one naturalnie w muszlach czy skorupkach jajek. Najlepiej zapytać farmaceutę w aptece, który suplement zawiera tego typu związki i z jego pomocą wybrać odpowiedni preparat.

Zbyt częste mycie zębów może być szkodliwe dla zębów i dziąseł.

2

Czyścisz zęby 5 razy dziennie Nie chcesz dopuścić do rozwoju próchnicy, więc szczotkujesz zęby po każdym posiłku, czyli pięć razy dziennie.– Tak częste mycie zębów może zaburzać proces mineralizacji szkliwa, prowadzi do jego uszkodzeń, a także może wywoływać problemy z przyzębiem – mówi stomatolog Iwona Gnach- -Olejniczak – Wyjątkiem są sytuacje nietypowe, np. posiadacze aparatów ortodontycznych powinni częściej i dłuższej szczotkować zęby. Jednak standardowo higiena jamy ustnej czyli szczotkowanie zębów rano i wieczorem, wystarczy. W ciągu dnia, po posiłkach można wypłukać usta wodą, co pomoże pozbyć się resztek jedzenia i zneu- tralizować działanie kwasów wytwarzanych przez bakterie gromadzące się w osadzie nazębnym. Ewentualnie można też przez kilka-kilkanaście minut żuć bezcukrową (słodzoną np. wzmacniającym szkliwo ksylitolem) gumę do żucia.

3

Jesienią wzmacniasz się echinaceą Znakomity pomysł! Warto przyjmować preparaty z echinacei (jeżówki) przed okresem przeziębieniowym. Dzięki temu można wzmocnić układ odpornościowy. Polecam zwłaszcza te wytwarzane ze świeżego soku, nie suszu – radzi dr n. farm.fitoterapeuta Jerzy Jambor. – Ale pamiętaj, że nie wolno brać ich zbyt długo. Maksymalny czas przyjmowania tego środka leczniczego to 8 tygodni. Dłuższe stosowanie może zaburzyć właściwą pracę układu immunologicznego. Powinno się zrobić 2 tygodniową przerwę i w razie potrzeby powtórzyć kurację. Trzeba też pamiętać, że takich specyfików nie mogą przyjmować dzieci do 7 r.ż. kobiety w ciąży, mamy karmiące oraz osoby przyjmujące na stałe niektóre leki. Warto więc przed rozpoczęciem kuracji echinaceą zasięgnąć porady lekarza.

4

Chcesz schudnąć więc jesz jabłka P r ó b u j e s z z r z u – cić nadprogramowe kilogramy więc zastępujesz drugi i czwarty posiłek jabłkiem. W internecie są polecane nawet specjalne diety oparte wyłącznie na jabłkach. Oczywiście są to zdrowe owoce, mają dużo błonnika i witamin, ale zawierają tylko węglowodany. Warto je jeść, podobnie jak inne owoce, ale jako dodatek. – Jeśli zależy ci na utracie wagi, zwłaszcza jeśli zwiększyłaś aktywność fizyczną, każdy z pięciu posiłków powinien być dobrze zbilansowany i zawierać porcję białka – radzi fizjoterapeuta i trener personalny Hubert Pawlin – To dzięki temu składnikowi diety organizm odbudowuje mięśnie. A im więcej tkanki mięśniowej, tym szybszy metabolizm. W zależności od wieku, wagi i wzrostu oraz od aktywności fizycznej każda osoba ma określone zapotrzebowanie dzienne na białko. Można je wyliczyć mnożąc swoją wagę razy 2,3 – otrzyma się wówczas odpowiednią ilość tego składnika w gramach (np. przy wadze 70 kg: 70 razy 1,3= 91 g). Warto tę ilość podzielić na pięć części i włączać niewielkie porcje białka do każdego z posiłków. Uniknie się wtedy napadów tzw. wilczego głodu, zapewni poczucie sytości na dłużej a jednocześnie wyszczupli sylwetkę.

5

Kupujesz żywność na bazarku Poszukujesz jak najzdrowszych, naturalnych produktów spożywczych, które nie zostały opryskane pestycydami i zakonserwowane chemicznie. Znakomicie! Zwłaszcza, że ostatnie badania łączą zbyt częste stosowanie chemii w gospodarstwie domowym z wciąż rosnącą epidemią cukrzycy, także wśród dzieci. Warzywa i owoce kupujesz więc na straganie, a mięso na bazarze. Niestety możesz dać się oszukać. Jeśli nie znasz dobrze sprzedawców, nie możesz mieć żadnej pewności, że warzywa nie były uprawiane tuż przy ruchliwej autostradzie. Mięso sprzedawane, jako „prosto ze wsi” może pochodzić z hodowli nie poddawanej kontroli i mogło leżeć w cieple na brudnym stole przez wiele godzin. Jeśli chcesz mieć pewność, że produkty spożywcze są naprawdę zdrowe – kupuj je od rolników, których gospodarstwa mają odpowiednie certyfikaty (adresy gdzie w twojej okolicy można dostać taką żywność znajdziesz np. na www.lokalnyrolnik. pl) lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Podczas jej produkcji nie używa się pestycydów, sztucznych nawozów czy środków odchwaszczających. Pamiętaj, że na opakowaniu produktu powinien znaleźć się symbol potwierdzający, że pochodzi z upraw bio. Unijne logo rolnictwa ekologicznego to gwiazdki układające się w kształt liścia na zielonym tle. Kontrola, na podstawie której jest przyznawane, dotyczy procesu produkcji oraz gotowego artykułu spożywczego. Certyfikat przyznawany jest na określony czas, zwykle na rok. Więcej na www.minrol.gov.pl. Szczególnemu nadzorowi musi podlegać też produkcja i dystrybucja mięsa. Najlepiej aby porcje były odpowiednio zapakowane i oznakowane. Dzięki zafoliowaniu mięsa w atmosferze ochronnej (tzw. MAP – powietrze w opakowaniu zastępuje się odpowiednim gazem) albo bez dostępu powietrza (vacuum) wydłuża się jego okres przydatności do spożycia bez konieczności stosowania konserwantów i innych sztucznych substancji. Z kolei odpowiednie oznaczenie takie jak QAFP (Quality Assurance for Food Products) sygnalizuje, że jest to mięso najwyższej jakości i zostało skontrolowane na każdym etapie produkcji, począwszy od hodowli aż po bezpieczną dystrybucję.

6

Śpisz na twardym materacu Trochę ci niewygodnie, rano budzisz się obolała, ale cierpisz w milczeniu, bo wiesz, że spanie na tzw. ort o p e d y c z n y m m a t e r a c u jest zdrowe dla kręgosłupa. – Wcale nie musisz się katować w imię zdrowego kręgosłupa! – zaprzecza osteopata, specjalista terapii manualnej Maciej Brożyński – W pozycji leżącej kręgosłup odpoczywa, a dyski czyli struktury rozdzielające kręgi, wchłaniają wodę z okolicznych tkanek. Dzięki temu stają się bardziej sprężyste, ale też nieco większe, co może być odczuwalne przez jakiś czas po wstaniu z łóżka jako lekki dyskomfort. Zwykle to odczucie szybko mija. Jeśli jednak budzisz się „połamana” i ból kręgosłupa jest mocno odczuwalny, postaraj się sobie pomóc. Zmień pozycję podczas snu, np. zamiast spać na wznak, ułóż się na boku, podciągnij jedną nogę wyżej. Wypróbuj kilka i sprawdź, w której będzie ci najwygodniej. Nie pomaga? Podłóż wałek (wykonany np ze zrolowanego koca z polaru albo z ręcznika) pod kolana, a w pozycji na boku: pod ugiętą nogę. Jeśli takie zmiany nie przyniosą rezultatu, spróbuj zmienić materac na bardziej miękki – może twój kręgosłup potrzebuje bardziej elastycznego podłoża. Jeżeli i taka modyfikacja nie przyniesie ulgi, warto zasięgnąć opinii dobrego fizjoterapeuty: prawdopodobnie twój kręgosłup potrzebuje fachowej pomocy.

7

Rozciągasz się przed treningiem Wiesz jak ważna jest rozgrzewka przed treningiem, więc zanim zaczniesz ćwiczyć wykonujesz kilka skłonów, przysiadów lub rozciagasz mięśnie. – Niestety, tego typu działania zamiast pomóc, mogą zaszkodzić! – ostrzega Hubert Pawlin. – Ciało człowieka jest jak plastelina: jeśli wymagamy od niego plastyczności, najpierw musimy je rozgrzać. I do tego służy właśnie rozgrzewka – ma podnieść temperaturę ciała, usprawnić przepływ mazi stawowej. Dzięki niej możemy zapobiec przeciążeniom i urazom podczas treningu. Ale wykonanie kilku ćwiczeń znanych z lekcji WF czy statyczne rozciąganie (czyli np. przyciagam stopę do pośladka, trzymam kilka chwil) nie rozgrzeją organizmu. Mogą za to zaszkodzić. Skłony nadwerężają odcinek lędźwiowy kręgosłupa, przysiady (zwłaszcza niewłaściwie wykonane) obciążają kolana, a rozciąganie wydłuża mięśnie co obniża ich pobudliwość i sprawia, że stają się mniej aktywny. Stają się wówczas bardziej podatne na urazy, łatwiej można przy dynamicznym ruchu uszkodzić tkanki miekkie. Dobra rozgrzewka wymaga szybkiego, energicznego ruchu, dzięki któremu podniesie się tętno, zwiększy ciśnienie krwi. Może to być trwający ok 10-15 minut trucht w miejsu, szybki spacer na bieżni, jazda rowerem: aktywność dzięki, której się spocimy, a serce zacznie szybciej bić. Po takim wstępie można zacząć trening. Rozciąganie warto zastosować po ćwiczeniach. ​​